Wspólpraca
Zasługujesz na spokój w głowie i przy jedzeniu.

Próbowałaś już wielu diet, detoksów cukrowych, cateringu, wyrzucania słodyczy z domu i nic nie zadziałało?
Jesteś już zmęczona ciągłą walką z jedzeniem, wyrzutami sumienia, odmawiania sobie wszystkiego po to żeby wieczorem wyczyścić szafkę ze słodyczami i skończyć z ogromnym bólem brzucha?
Masz ogromne poczucie winy, gdy zjesz coś zakazanego i myślisz jak najszybciej to “odpracować”?
Wstajesz rano, czujesz się fatalnie po wczorajszym wieczorze i myślisz o tym jak znowu zacząć “od nowa”?
Wstydzisz się tego ile potrafisz zjeść i chowasz papierki po słodyczach głęboko w koszu, żeby nikt nie zobaczył ile ich ubyło?
Jeśli czytając to poczułaś ścisk w brzuchu, jakbym mówiła o Tobie - to jesteś w dobrym miejscu i mogę pomóc Ci z tego wyjść. 🤍
myśli o jedzeniu przestały zajmować 90% Twojej głowy,
potrafisz jeść pasek czekolady zamiast całej (i nie rujnuje to Twojego dnia),
waga się stabilizuje i przestajesz mieć skoki +/- 10 kg,
masz więcej czasu dla siebie i innych, polepszają się Twoje relacje z bliskimi (bo w końcu nie odwołujesz planów, przez to, że właśnie się objadłaś),
masz więcej zaufania do siebie i wiesz, że to Ty decydujesz kiedy i co jesz,
umiesz rozpoznać kiedy jesteś serio głodna, a kiedy najedzona - potrafisz zostawić jedzenie na talerzu gdy już go nie potrzebujesz.
Zobacz, jak możemy nad tym popracować razem. 👇
Krok po kroku
1. Zrozumiesz, skąd naprawdę biorą się napady.
Poznasz powody dlaczego napady objadania nie opuszczają Cię na krok, poczujesz spokój i dowód na to, że nie chodzi o Twoją “silną wolę”.
2. Nauczysz się jeść z prawdziwą satysfakcją.
Wiesz jak komponować posiłki żeby nie czuć głodu przez kolejnych kilka godzin, jesteś mniej rozdrażniona, a słodycze stają się mniej atrakcyjne niż wcześniej. Objadanie realnie się zmniejsza, a Ty odzyskujesz swoją energię i myślisz mniej o jedzeniu.
3. Będziesz wiedziała jak odróżniać głód od emocji.
Potrafisz odróżniać głód emocjonalny od fizycznego, coraz lepiej poznajesz swój własny sposób na przeżywanie emocji (nie jedzeniem), wiesz jak pracować z myślami "wszystko albo nic".
4. Zaufasz sobie gdy znajdziesz się w miejscu pełnym ze słodyczy.
Nabierasz większego zaufania do siebie, uczysz się jak trzymać słodycze w domu bez obawy, że zjesz je w kilka minut. Uczysz się jedzenia intuicyjnego w zgodzie z potrzebami, a nie liczbą zrobionych kroków czy planem dnia.
5. Odkryjesz ruch, który sprawia Ci radość.
Ruch staje się dla Ciebie przyjemnością, a nie karą za zjedzenie “za dużo”. Wiesz już co Ci służy, co serio sprawia Ci radość. Nie wybierasz już czy iść się poruszać tylko jaką aktywność dziś wybrać.
6. Stworzysz swój bezpieczny plan awaryjny.
Wiesz co robić w trudnych sytuacjach, masz przygotowany “plan awaryjny” na każdą chwilę. Jesteś świadoma tego, że natrętne myśli mogą wrócić, ale jesteś na to przygotowana i doskonale wiesz co robić żeby uniknąć nawrotu.
7. Odzyskasz wolną głowę i spokój.
Jedzenie już nie zajmuje tyle miejsca w Twojej głowie, masz czas na ważniejsze codzienne rzeczy. Czujesz lekkość w głowie i ciele, energia do Ciebie wróciła, a nieplanowane posiłki nie robią już na Tobie aż tak wielkiego wrażenia jak wcześniej.

Wiem, że w Twojej głowie mogą nadal być myśli “boję się, że to znowu nie zadziała”, “jestem beznadziejnym przypadkiem i już nic nie da się ze mną zrobić”.
Nie będę kazać Ci liczyć każdej kalorii i ważyć posiłków co do grama.
Nie dostaniesz sztywnego planu, który zakazuje Ci jedzenia słodyczy.
Nie będziesz musiała ćwiczyć 5 razy w tygodniu po kilka godzin.
I co najważniejsze - nie musisz zmieniać wszystkiego naraz.
Bez obaw - u mnie nie ma wagi, mierzenia centymetrem i rozliczania z zadań. Od oceniania i krytyki masz pewnie inne osoby (albo własny głos w głowie). Ja jestem tu po to, żeby Cię wesprzeć i pokazać drogę do odzyskania spokoju.
To nie jest kolejna walka z samą sobą. To budowanie systemu, który w końcu zadziała, bo będzie oparty na Twoich zasadach i realnej trosce o ciało, a nie na zakazach.










