O mnie
Hej, jestem Nadia i pomagam kobietom zbudować zdrową relację z jedzeniem. 🤍




Wykształcenie
Wiem jak Ci pomóc.
Z wykształcenia jestem dietetyczką i psychodietetyczką, która stale się rozwija i co kilka tygodni uczy się kolejnych rzeczy na szkoleniach i konferencjach (I love it!)…
Jestem wdzięczna za to, że moja pasja (która powstała przez własne doświadczenia) zamieniła się w moją pracę i realnie pomagam kobietom pracować nad spokojniejszą relacją z jedzeniem.
Spokojnie, nie dam Ci rozpiski, nie będę zakazywać Ci słodyczy, nie będę Cię ważyć i rozliczać z zadań.
Jestem tu po to by Cię wspierać w całym procesie. Chcę pokazać Ci drogę, która poprowadzi Cię do życia wolnego od wyrzutów sumienia związanych z jedzeniem i ciągłych myśli krążących wokół niego.
Z wykształcenia jestem dietetyczką i psychodietetyczką, która stale się rozwija i co kilka tygodni uczy się kolejnych rzeczy na szkoleniach i konferencjach (I love it!)…
Jestem wdzięczna za to, że moja pasja (która powstała przez własne doświadczenia) zamieniła się w moją pracę i realnie pomagam kobietom pracować nad spokojniejszą relacją z jedzeniem.
Spokojnie, nie dam Ci rozpiski, nie będę zakazywać Ci słodyczy, nie będę Cię ważyć i rozliczać z zadań.
Jestem tu po to by Cię wspierać w całym procesie. Chcę pokazać Ci drogę, która poprowadzi Cię do życia wolnego od wyrzutów sumienia związanych z jedzeniem i ciągłych myśli krążących wokół niego.
Z wykształcenia jestem dietetyczką i psychodietetyczką, która stale się rozwija i co kilka tygodni uczy się kolejnych rzeczy na szkoleniach i konferencjach (I love it!)…
Jestem wdzięczna za to, że moja pasja (która powstała przez własne doświadczenia) zamieniła się w moją pracę i realnie pomagam kobietom pracować nad spokojniejszą relacją z jedzeniem.
Spokojnie, nie dam Ci rozpiski, nie będę zakazywać Ci słodyczy, nie będę Cię ważyć i rozliczać z zadań.
Jestem tu po to by Cię wspierać w całym procesie. Chcę pokazać Ci drogę, która poprowadzi Cię do życia wolnego od wyrzutów sumienia związanych z jedzeniem i ciągłych myśli krążących wokół niego.
To nie jest Twoja wina, że wieczorem wracasz do domu i nie możesz się zatrzymać.
Nie jesteś “beznadziejnym przypadkiem”, bo w chwilach smutku czy zwątpienia chwytasz za paczkę ciastek.
Skąd masz wiedzieć jak inaczej regulować emocje jeśli nikt nie pokazał Ci innego sposobu?
Nie mam zgody na to żebyś do końca życia zastanawiała się czy możesz wyjść na obiad ze znajomymi bo pewnie “przekroczysz kalorie” i będziesz musiała to “nadrabiać”.
Pokażę Ci jak przestać myśleć w kółko o jedzeniu (np. o tym co zrobić z papierkami po krówkach żeby partner nie zauważył, że je zjadłaś).
Wyobraź sobie siebie za kilka miesięcy:
wolną od wyrzutów sumienia,
myślącą o jedzeniu jak o czymś codziennym, a nie sposobie na idealną figurę i poprawę humoru,
spędzającą wakacje bez obaw o to, że zjesz za “dużo”,
spokojną i mającą zaufanie do siebie (wiesz, że to Ty decydujesz o tym co i kiedy zjesz),
żyjącą z lekkością (bez bólu żołądka od przejedzenia),
ze stabilną wagą, która się utrzymuje.
Brzmi nierealnie? To może być Twoja codzienność.
Wyobraź sobie siebie za kilka miesięcy:
wolną od wyrzutów sumienia,
myślącą o jedzeniu jak o czymś codziennym, a nie sposobie na idealną figurę i poprawę humoru,
spędzającą wakacje bez obaw o to, że zjesz za “dużo”,
spokojną i mającą zaufanie do siebie (wiesz, że to Ty decydujesz o tym co i kiedy zjesz),
żyjącą z lekkością (bez bólu żołądka od przejedzenia),
ze stabilną wagą, która się utrzymuje.
Brzmi nierealnie? To może być Twoja codzienność.
Wyobraź sobie siebie za kilka miesięcy:
wolną od wyrzutów sumienia,
myślącą o jedzeniu jak o czymś codziennym, a nie sposobie na idealną figurę i poprawę humoru,
spędzającą wakacje bez obaw o to, że zjesz za “dużo”,
spokojną i mającą zaufanie do siebie (wiesz, że to Ty decydujesz o tym co i kiedy zjesz),
żyjącą z lekkością (bez bólu żołądka od przejedzenia),
ze stabilną wagą, która się utrzymuje.
Brzmi nierealnie? To może być Twoja codzienność.



Prywatnie
Kilka prywatnych rzeczy o mnie!
Kocham podróżować, poznawać inne kultury, kuchnie i podziwiać piękne widoczki (najlepiej w temperaturze +25 °C).
Kocham podróżować i podziwiać piękne widoczki (najlepiej w temperaturze +25 °C).
Trenuję na szarfach (aerial silks), a siniaki i obtarcia uznałam już za naturalny element treningów. 😆
Uwielbiam śpiewać (jak nikt nie słucha) i tańczyć (jak wszyscy patrzą). 🎤
Mogłabym jeść na zmianę sushi z makaronem do końca życia.
Mogłabym jeść na zmianę sushi z makaronem do końca życia...
Jestem koniarą od dziecka, kiedyś nawet startowałam regularnie w zawodach skokowych (teraz jeżdżę raz na jakiś czas).
Jestem koniarą od dziecka, kiedyś nawet startowałam regularnie w zawodach skokowych.
Jestem oczkiem w głowie (z wzajemnością) dla mojego pieska - Neli.
Moje oczko w głowie to Nela, wiele osób myli ją z chihuahuą (a to kundelek). 🐕
Opinie klientek

Karolina I.
Bałam się że będzie ciężko, ale z jej rzeczową pomocą i wsparciem zaczęłam z przyjemnością zmieniać stare nawyki na nowe i zdrowe. Nadia daje mi ogromne wsparcie i sprawia, że moja relacja z jedzeniem w naturalny i niewymuszony sposób staje się zdrowsza. Polecam serdecznie konsultacje u tej Pani 😊
Klaudia
Tak sobie myślałam o naszym kolejnym spotkaniu i myślę, że nie mam już o czym opowiadać więcej niż to że mega zrobiłaś robotę bo wiele rzeczy odczarowałaś i jedzenie stało się "łatwe" bez wyrzutów :) nawet da się z nim zaprzyjaźnić 🤩❤️
Karolina L.
Nadię znam od dawna i jak zaczęła prowadzić swój profil to z ciekawością przeglądałam treści. W końcu dotarło do mnie że wszystko o czym czytam to właśnie ja. Umówiłam się na pierwszą konsultacje, która była bardzo dokładna (poprzedzona formularzem, który przepłakałam wypełniając). Zaczęłam rozumieć co się dzieje w mojej głowie i organizmie. Uwierzyłam, że wcale nie muszę funkcjonować jak do tej pory 🙂 zmieniłam swoje nawyki, a przede wszystkim myśli i widzę ogromną różnicę. Nawet przestałam mieć wyrzuty sumienia! Nikt nie mówił, że będzie łatwo, ale zawsze mogę napisać do Nadii, która wesprze i pomoże. Jeśli czujesz, że masz problem z jedzeniem to z całego serca polecam spotkać się i w końcu naprawić tą relację!
Aleksandra
W końcu zrozumiałam cały ten schemat że blokada w głowie -> napad, jakieś ograniczenia -> napad, być ciągle na redukcji bez żadnych ustępstw tylko sztywne cyferki -> napad, bo mój organizm chyba nie lubi zakazów i takich blokad. Zdałam sobie sprawę że muszę dać na luz i najpierw załatwić tą sprawę a później myśleć o zrzuceniu jakis kilogramów, choć ci powiem że nawet zaczęłam siebie lubić 😅 i już nagle nie ma takiej presji na odchudzanie tylko jak zejdzie to zejdzie jak nie to i tak jestem normalnej budowy i z normalnym BMI. Ta zasługa to twoja sprawa bo ty mi wpoiłaś do głowy to że ogaraniczenia będą wiazaly się z napadem i ze trzeba dać sobie luzu. Kalorie liczę dalej bo nie wszystko na raz najpierw w 101% nauczę się żyć bez żadnych ograniczeń a później stopniowo będę przestawała liczyć. Bo wiem że potrafię ale daję sobie czas 😊❤️ Teraz napady to bardzo rzadka sprawa (nie zapeszając) jest średnio raz na dwa/trzy tygodnie i nawet nie jestem pewna do końca czy to napad czy po prostu czasem ,,sobie daje” bo mogę raz na jakiś czas jak zjeść więcej i nic się nie stanie.
Ania
Przeglądając instagrama wpadł mi w „ręce” profil Nadii. Zaczęłam oglądać jej relacje i czytać posty i zrozumiałam że piszę w nich o mnie. Trudno było mi to przyznać przed sobą że mam taki problem z jedzeniem ale w końcu nieśmiało zagadnęłam Nadię czy możemy się umówić na spotkanie. Aktualnie jestem po kilku sesjach i nie mogę uwierzyć w to jak wiele sytuacji związanych z jedzeniem nie miałam przepracowanych i o których na codzień nie myślałam a w kółko je przeżywałam. Już teraz mogę powiedzieć że czuję się wolna od obsesyjnego myślenia o jedzeniu i poczuciu że nie ma nic złego w tym że mogę mieć ochotę i zjeść coś dobrego bez wyrzutów sumienia. A to wszystko dzięki Nadii! Dziękuję Ci bardzo że zajmujesz się tym niesłyszanym a bardzo ważnym tematem! ❤️
Opinie klientek

Karolina I.
Bałam się że będzie ciężko, ale z jej rzeczową pomocą i wsparciem zaczęłam z przyjemnością zmieniać stare nawyki na nowe i zdrowe. Nadia daje mi ogromne wsparcie i sprawia, że moja relacja z jedzeniem w naturalny i niewymuszony sposób staje się zdrowsza. Polecam serdecznie konsultacje u tej Pani 😊
Klaudia
Tak sobie myślałam o naszym kolejnym spotkaniu i myślę, że nie mam już o czym opowiadać więcej niż to że mega zrobiłaś robotę bo wiele rzeczy odczarowałaś i jedzenie stało się "łatwe" bez wyrzutów :) nawet da się z nim zaprzyjaźnić 🤩❤️
Karolina L.
Nadię znam od dawna i jak zaczęła prowadzić swój profil to z ciekawością przeglądałam treści. W końcu dotarło do mnie że wszystko o czym czytam to właśnie ja. Umówiłam się na pierwszą konsultacje, która była bardzo dokładna (poprzedzona formularzem, który przepłakałam wypełniając). Zaczęłam rozumieć co się dzieje w mojej głowie i organizmie. Uwierzyłam, że wcale nie muszę funkcjonować jak do tej pory 🙂 zmieniłam swoje nawyki, a przede wszystkim myśli i widzę ogromną różnicę. Nawet przestałam mieć wyrzuty sumienia! Nikt nie mówił, że będzie łatwo, ale zawsze mogę napisać do Nadii, która wesprze i pomoże. Jeśli czujesz, że masz problem z jedzeniem to z całego serca polecam spotkać się i w końcu naprawić tą relację!
Aleksandra
W końcu zrozumiałam cały ten schemat że blokada w głowie -> napad, jakieś ograniczenia -> napad, być ciągle na redukcji bez żadnych ustępstw tylko sztywne cyferki -> napad, bo mój organizm chyba nie lubi zakazów i takich blokad. Zdałam sobie sprawę że muszę dać na luz i najpierw załatwić tą sprawę a później myśleć o zrzuceniu jakis kilogramów, choć ci powiem że nawet zaczęłam siebie lubić 😅 i już nagle nie ma takiej presji na odchudzanie tylko jak zejdzie to zejdzie jak nie to i tak jestem normalnej budowy i z normalnym BMI. Ta zasługa to twoja sprawa bo ty mi wpoiłaś do głowy to że ogaraniczenia będą wiazaly się z napadem i ze trzeba dać sobie luzu. Kalorie liczę dalej bo nie wszystko na raz najpierw w 101% nauczę się żyć bez żadnych ograniczeń a później stopniowo będę przestawała liczyć. Bo wiem że potrafię ale daję sobie czas 😊❤️ Teraz napady to bardzo rzadka sprawa (nie zapeszając) jest średnio raz na dwa/trzy tygodnie i nawet nie jestem pewna do końca czy to napad czy po prostu czasem ,,sobie daje” bo mogę raz na jakiś czas jak zjeść więcej i nic się nie stanie.
Ania
Przeglądając instagrama wpadł mi w „ręce” profil Nadii. Zaczęłam oglądać jej relacje i czytać posty i zrozumiałam że piszę w nich o mnie. Trudno było mi to przyznać przed sobą że mam taki problem z jedzeniem ale w końcu nieśmiało zagadnęłam Nadię czy możemy się umówić na spotkanie. Aktualnie jestem po kilku sesjach i nie mogę uwierzyć w to jak wiele sytuacji związanych z jedzeniem nie miałam przepracowanych i o których na codzień nie myślałam a w kółko je przeżywałam. Już teraz mogę powiedzieć że czuję się wolna od obsesyjnego myślenia o jedzeniu i poczuciu że nie ma nic złego w tym że mogę mieć ochotę i zjeść coś dobrego bez wyrzutów sumienia. A to wszystko dzięki Nadii! Dziękuję Ci bardzo że zajmujesz się tym niesłyszanym a bardzo ważnym tematem! ❤️
Opinie klientek

Karolina I.
Bałam się że będzie ciężko, ale z jej rzeczową pomocą i wsparciem zaczęłam z przyjemnością zmieniać stare nawyki na nowe i zdrowe. Nadia daje mi ogromne wsparcie i sprawia, że moja relacja z jedzeniem w naturalny i niewymuszony sposób staje się zdrowsza. Polecam serdecznie konsultacje u tej Pani 😊
Klaudia
Tak sobie myślałam o naszym kolejnym spotkaniu i myślę, że nie mam już o czym opowiadać więcej niż to że mega zrobiłaś robotę bo wiele rzeczy odczarowałaś i jedzenie stało się "łatwe" bez wyrzutów :) nawet da się z nim zaprzyjaźnić 🤩❤️
Aleksandra
W końcu zrozumiałam cały ten schemat że blokada w głowie -> napad, jakieś ograniczenia -> napad, być ciągle na redukcji bez żadnych ustępstw tylko sztywne cyferki -> napad, bo mój organizm chyba nie lubi zakazów i takich blokad. Zdałam sobie sprawę że muszę dać na luz i najpierw załatwić tą sprawę a później myśleć o zrzuceniu jakis kilogramów, choć ci powiem że nawet zaczęłam siebie lubić 😅 i już nagle nie ma takiej presji na odchudzanie tylko jak zejdzie to zejdzie jak nie to i tak jestem normalnej budowy i z normalnym BMI. Ta zasługa to twoja sprawa bo ty mi wpoiłaś do głowy to że ogaraniczenia będą wiazaly się z napadem i ze trzeba dać sobie luzu. Kalorie liczę dalej bo nie wszystko na raz najpierw w 101% nauczę się żyć bez żadnych ograniczeń a później stopniowo będę przestawała liczyć. Bo wiem że potrafię ale daję sobie czas 😊❤️ Teraz napady to bardzo rzadka sprawa (nie zapeszając) jest średnio raz na dwa/trzy tygodnie i nawet nie jestem pewna do końca czy to napad czy po prostu czasem ,,sobie daje” bo mogę raz na jakiś czas jak zjeść więcej i nic się nie stanie.
Ania
Przeglądając instagrama wpadł mi w „ręce” profil Nadii. Zaczęłam oglądać jej relacje i czytać posty i zrozumiałam że piszę w nich o mnie. Trudno było mi to przyznać przed sobą że mam taki problem z jedzeniem ale w końcu nieśmiało zagadnęłam Nadię czy możemy się umówić na spotkanie. Aktualnie jestem po kilku sesjach i nie mogę uwierzyć w to jak wiele sytuacji związanych z jedzeniem nie miałam przepracowanych i o których na codzień nie myślałam a w kółko je przeżywałam. Już teraz mogę powiedzieć że czuję się wolna od obsesyjnego myślenia o jedzeniu i poczuciu że nie ma nic złego w tym że mogę mieć ochotę i zjeść coś dobrego bez wyrzutów sumienia. A to wszystko dzięki Nadii! Dziękuję Ci bardzo że zajmujesz się tym niesłyszanym a bardzo ważnym tematem! ❤️
Karolina L.
Nadię znam od dawna i jak zaczęła prowadzić swój profil to z ciekawością przeglądałam treści. W końcu dotarło do mnie że wszystko o czym czytam to właśnie ja. Umówiłam się na pierwszą konsultacje, która była bardzo dokładna (poprzedzona formularzem, który przepłakałam wypełniając). Zaczęłam rozumieć co się dzieje w mojej głowie i organizmie. Uwierzyłam, że wcale nie muszę funkcjonować jak do tej pory 🙂 zmieniłam swoje nawyki, a przede wszystkim myśli i widzę ogromną różnicę. Nawet przestałam mieć wyrzuty sumienia! Nikt nie mówił, że będzie łatwo, ale zawsze mogę napisać do Nadii, która wesprze i pomoże. Jeśli czujesz, że masz problem z jedzeniem to z całego serca polecam spotkać się i w końcu naprawić tą relację!







